środa, 23 października 2013

Pożegnanie z blogowaniem... + wyniki rozdania!

Cześć Wam! :) Na wstępie chciałabym napisać, że to mój ostatni, pożegnalny post. Dziękuję Wam za to, że przez te 10 miesięcy pomagaliście mi tworzyć mojego bloga. To była bardzo fajna przygoda :)  


Chciałabym również ogłosić wyniki konkursu, który organizowałam razem z firmą GreenHouse.

Takie małe przypomnienie, co można było wygrać:

1. pasta do zębów bez fluoru od Neobio
2. balsam do ust z Eubiony
3. maść intymna z bio-serwatką marki Bioturm

W konkursie wzięło udział 49 osób, co mnie bardzo cieszy :)

A teraz żeby nie przedłużać zwycięzcą zostaje...............



Gratulacje! :) Już ślę do Ciebie maila.


                                                     Fleurr

sobota, 19 października 2013

Przypomnienie konkursowe

Chciałabym Wam przypomnieć o konkursie, który niebawem się skończy :) Jeśli ktoś z Was nie wziął jeszcze w nim udziału, to serdecznie zapraszam! :)



                                                     Fleurr

sobota, 12 października 2013

Sylveco - krem brzozowo-nagietkowy

Cześć! Dzisiaj znalazłam odrobinę czasu na zajęcie się moim blogiem i napisanie parę słów. To studiowanie mnie wykańcza, na wykładach zasypiam, a na ćwiczeniach brakuje mi sił. Niestety, nie mam już 19-stu lat i tyle energii, co kiedyś ;D
A dzisiaj chciałabym Wam pokazać krem do twarzy, który jest zapewne dobrze znany w świecie blogowym i do zakupu którego przymierzałam się przez wiele tygodni. A mowa o kremie brzozowo-nagietkowym z betuliną od Sylveco.


Krem brzozowy z wyciągiem z nagietka przywraca równowagę skórze, ma działanie oczyszczające i przeciwbakteryjne. Główna substancja kremu betulina i kwas betulinowy, pozyskiwane z kory brzozy mają właściwości łagodzące podrażnienia i wspomagające regenerację tkanek.
Pomaga załagodzić stany zapalne dzięki ekstraktowi z nagietka, który ma również działanie odżywcze i przeciwzapalne. Dzięki swym składnikom krem wyrównuje kolor cery, działa delikatnie ściągająco i oczyszcza pory. Zdolność łagodzenia podrażnień sprawia, że krem przyspiesza procesy gojenia, bliznowacenia. Będzie skutecznym środkiem do walki z bliznami i śladami po trądziku.
Czyż nie brzmi idealnie?


Po pierwszym otwarciu wieczka byłam naprawdę zdziwiona! Jego konsystencja różniła się od innych kremów, była bardziej zbita i bardzo żółta. Krem jednak w dotyku sprawiał wrażenie bardzo delikatnego i do tego zapach był baaaardzo ujmujący. Po dłuższym zastosowaniu kremu jestem pełna podziwu i dostaje on ode mnie gwarancję, że nadal będę go kupowała. Mam wrażenie, że moje blizny się spłyciły! Tak, mówię poważnie, zrobiły się mniej widoczne i co najważniejsza, mój trądzik się uspokoił i czoło mam już prawie bardzo ładne ;)
Do tego opakowanie jest bardzo estetyczne, mały słoiczek z ładnym designem.

Cena kremu to tylko 27 zł za 50 ml!
Prawda, że śmieszna cena, za tak świetne działanie?

Skład: Woda, Olej sojowy, Olej jojoba, Wosk pszczeli, Olej z pestek winogron, Betulina, Stearynian sodu, Kwas cytrynowy, Ekstrakt z nagietka lekarskiego.


                                                     Fleurr

czwartek, 3 października 2013

Woda kwiatowa ze skórki cytrynowej

Ostatnio nie mam na nic czasu. Zaczęłam studia pielęgniarskie i zajęcia mam od rana do późnego wieczora. To bardzo męczące i bardzo zniechęca do wszystkiego. Na Wasze blogi staram się zaglądać, ale niestety, nie komentuję ich. Mój blog już chyba długo tak nie pociągnie :(
Dzisiaj tak na szybko chciałabym Wam pokazać mój hydrolat ze skórki cytrynowej, który zamówiłam ze strony e-naturalne.


Hydrolat ze skórki cytryny otrzymywany jest w wyniku destylacji skórki owocu Citrus limonum Risso (L.) Burm. Polecany jest do pielęgnacji skóry tłustej, mieszanej oraz naczynkowej. Ma właściwości antyseptyczne, ściągające oraz przeciwzapalne. Wzmacnia i uszczelnia kruche naczynka oraz działa przeciwobrzękowo i uelastycznia skórę.
Hydrolat zawiera niewielkie stężenie witaminy C oraz pektynę i rutynę hamującą rozkład witaminy C. Zawiera także śladowe ilości olejków eterycznych. Poprawia wygląd skóry, odświeża ją i dodaje blasku.
Można stosować go jako dodatek do kosmetyków lub bezpośrednio na skórę jako tonik. Nie należy stosować na skórę przed bezpośrednim eksponowaniem jej na słońce. Najlepiej jako tonik na wieczór.

Tak, jak zaleca producent używam go tylko wieczorami. Jest świetny! Odświeża i oczyszcza moją skórę twarzy. Zauważyłam jej większe rozświetlenie, za co daję mu duży plus! Jeśli nie lubicie zapachu cytrusów, nie macie się czego obawiać. Ponieważ woda kwiatowa ze skórki cytrynowej nie ma wcale zapachu albo pachnie tak delikatnie, że ja nic nie czuję. Za to mój chłopak stwierdził, że pachnie bardzo ładnie. No niech mu będzie ;D

Cena to 7,49 zł za 50 g (Ja zamówiłam sobie wersję 100 g za 11,90 zł :))

Skład: Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Water
                                                     Fleurr

czwartek, 26 września 2013

DIY: Błyszczyk/balsam z lanoliną

Cześć :) obroniłam się i jestem już Panią Magister z Ochrony Środowiska, we wtorek miałam urodziny, a od następnego poniedziałku zaczynam studia licencjackie na kierunku Pielęgniarstwo :) Także trochę się u mnie teraz dzieje.
A dzisiaj chciałabym przedstawić post z serii DIY :) Produkty zamówiłam sobie ze sklepu e-naturalne.pl i jak tylko dotarły, zabrałam się za tworzenie mojego nowego błyszczyka :)


Skład zestawu odpowiedniego do przygotowania 50 g błyszczyku (czyli 2-3 błyszczyki):
Isopropyl Myristate – 10 g
Lanolina – 16 g
Polibuten – 17 g
Szpatułka
Pipeta
Naklejka
Plastikowe pudełeczko 20 g w komplecie – 3 szt.

Lanolina jest naturalnym woskiem o składzie bardzo podobnym do lipidowej warstwy naskórka ludzkiego. Produkt powstaje podczas procesu czyszczenia wełny owcy z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, aby potem w czystej postaci dodać ją do serii pielęgnacyjnych kosmetyków do ciała oraz twarzy. Lanolina to bezkonkurencyjny składnik, który reguluje gospodarkę wodną skóry oraz posiada cenne właściwości zmiękczające twardy naskórek.
Polibuten jest nieschnącą, wiążącą, lepką i klarowną cieczą. W kosmetyce stosowany jest w formułowaniu szminek, pomadek, błyszczyków, produktów do makijażu oczu oraz produktów do pielęgnacji skóry. W kosmetykach do pielęgnacji ust zwiększa połysk i lepkość preparatu oraz ułatwia pokrycie warg barwnym filmem.
Isopropyl Myristate to składnik kosmetyków otrzymywany z kwasów tłuszczowych. Ester kwasu palmitynowego z alkoholem izopropylowym. Jest to syntetycznie otrzymany ester występujący w postaci rzadkiego oleju, który w kosmetyce zastępuje miejsce naturalnych lipidów. Jest bardzo dobrym środkiem rozpuszczającym, zmniejszającym lepkość kosmetyków oraz emolientem.

Jak wykonałam taki błyszczyk? To bardzo proste, wszystko jest świetnie wyjaśnione na stronie internetowej e-naturalne.

1. Zaczynamy od sprawdzenie kompletności otrzymanego zestawu.
2. Następnie  należy przygotować stanowisko pracy z zachowaniem podstawowych zasad higieny.
3. Do naczynia (zlewki) wlewamy wszystkie załączone w zestawie składniki oprócz pigmentów.
3. Łączymy je ze sobą, mieszając i lekko ogrzewając, np. w łaźni wodnej (ja użyłam miski z ciepła wodą ;P), do uzyskania jednolitej masy, na koniec powoli dodajemy barwniki, pigmenty – dokładnie mieszamy i ewentualnie dodajemy kroplę zapachu.
4. Uzyskaną masę przekładamy do pojemniczka.

I to wszystko, błyszczyk jest gotowy do użycia!


Kropli zapachu nie dodawałam, ale za to użyłam sporej ilości pigmentu o nazwie Coral. Najpierw dodawałam go po trochu, ale ponieważ dawał bardzo delikatny efekt to w rezultacie wsypałam go całkiem sporo :) I nie żałuję, bo kolor wyszedł świetny! :)
Niestety, do zestawu zostały dołączone opakowania, które w ogóle się nie sprawdzają :( Ciężko się je otwiera, wieczko musi być zawsze czyste, żeby mogło się szczelnie zamknąć, a wiadomo, że błyszczyk raczej chcę mieć zawsze przy sobie w torebce. 
Jestem ciekawa, czy w Rossmannie znajdę takie puste pojemniki na błyszczyki? Czy ktoś się może orientuje? Żałuję, że od razu sobie tego nie zamówiłam ;/

                                                     Fleurr

niedziela, 22 września 2013

Rozdanie z GreenHouse! Do wygrania zestaw naturalnych kosmetyków!

Witam :) Dzisiaj zapraszam wszystkich na konkurs, który przygotowałam razem z firmą GreenHouse.


Do zdobycia jest zestaw trzech certyfikowanych naturalnych kosmetyków marek Eubiona, Neobio i BioturmWYLOSOWANA ZOSTANIE JEDNA OSOBA, KTÓRA OTRZYMA TRZY KOSMETYKI.

Wyjątkowa pasta do zębów bez fluoru od Neobio. Produkt ten, dzięki zawartości mineralnych drobinek redukuje powstawanie próchnicy, kamienia i płytki nazębnej. Olejek z mięty pieprzowej odświeża oddech. Cenne ekstrakty roślinne: bio-oczar wirginijski i bio-rozmaryn doskonale myją i utrzymują zdrowe zęby i dziąsła. Certyfikowany przez BDIH.
Recenzję pasty możecie zobaczyć TUTAJ.


Świetny balsam do ust z Eubiony. Kosmetyk jest łagodnym ekstraktem z miodu, który odżywia i chroni usta. Posiada certyfikat ECOCERT.
Recenzję pomadki możecie zobaczyć TUTAJ.


Niezastąpiona maść intymna z bio-serwatką marki Bioturm. Zawiera wysoki udział lacto – intensywnych substancji czynnych, jak i zrównoważoną mieszaninę tradycyjnych przeciwzapalnych ekstraktów roślinnych, takich jak: rumianek, nagietek, szałwia oraz lawenda dbają o regenerację i zapobiegają podrażnieniom i zaczerwienieniom w miejscach intymnych.
Recenzję maści możecie zobaczyć TUTAJ.


Co należy zrobić, aby wziąć udział w konkursie?

OBOWIĄZKOWO
1. Polubić funpage'a GreenHouse, który znajduję się TUTAJ.
2. Zostać publicznym obserwatorem mojego bloga.


DODATKOWO (nieobowiązkowo)
1. Dodać banner informujący o konkursie na swoim blogu (dodatkowy 1 los)
2. Udostępnić post konkursowy na swojej tablicy (dodatkowy 1 los)
3. Napisać post na blogu, informujący o konkursie (dodatkowy 1 los)


Zgłoszenia należy zamieszczać w komentarzach pod tym postem, według schematu:
Na FB obserwuję jako: (może być pełne imię i pierwsza litera nazwiska)
Obserwuję bloga jako:
E-mail:
Banner na blogu TAK/NIE: (adres)
Post na blogu TAK/NIE: (adres)
Udostępniam post na swojej tablicy TAK/NIE: (adres)


NAGRODY SPONSORUJE:
Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga: http://walkaodoskonalosc.blogspot.com/ i firma GreenHouse.
2. Sponsorem nagród jest firma GreenHouse.
3. Konkurs polega na:
a) polubieniu fanpage na fb firmy GreenHouse
b) zostaniu publicznym obserwatorem bloga http://www.walkaodoskonalosc.blogspot.com/
4. Zgłoszenia do konkursu są przyjmowane od 22.09.2013 roku do północy 22.10.2013 roku.
Zgłoszenia wysłane po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
5. Nagrodą w konkursie jest pasta do zębów, balsam do ust oraz maść intymna. Nagroda jest nowa, ufundowana przez właściciela firmy GreenHouse.
6. Zwycięzcy zostaną wybrani w drodze losowania.
7. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do dnia 26.10.2013 roku.
8. Zgłoszenie się do konkursu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu oraz wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883).
9. Organizator zastrzega prawo do wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych okolicznościach.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku ograch i zakładach wzajemnych
(Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
11. Nagroda do zwycięzcy zostanie wysłana przez właścicielkę bloga http://www.walkaodoskonalosc.blogspot.com/, Pocztą Polską w terminie do 7 dni od ogłoszenia wyników, tylko na terenie Polski.

                                                     Fleurr

czwartek, 19 września 2013

Olejek łopianowy z dodatkiem olejku z kiełków pszenicy i jojoby

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kolejny naturalny kosmetyk, który wygrałam razem z łopianową maską do włosów w konkursie organizowanym przez sklep bioema.pl. Jest to również produkt przeznaczony do pielęgnacji włosów, a mianowicie olejek łopianowy z dodatkiem olejku z kiełków pszenicy i jojoby. Jakich efektów możemy się spodziewać po jego zastosowaniu? Olejek ten stanowi naturalny multiwitaminowy preparat zawierający optymalny zestaw witamin, soli mineralnych i kwasów, dzięki temu w krótkim czasie skutecznie rozwiązuje problemy skóry głowy oraz włosów. Szczególnie jest polecany do stosowania przy łamliwości włosów, utracie elastyczności oraz wypadaniu. A także przy łupieżu i nadmiernym wysuszeniu skóry głowy.


Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że będę miała okazję przetestować ten olejek na swoich włosach. Więc, jak tylko go dostałam, od razu zaczęłam używać ;) Olejek łopianowy stosuje się tylko raz na tydzień, przed umyciem głowy i ja tak właśnie go używałam. Nie sprawia wrażenia ciężkiego, tłustego oleju, jest raczej lekki, a towarzyszy mu delikatny i przyjemny zapach. Łatwo się go zmywa. Olejek nie przyśpiesza przetłuszczania włosów. Jak wcześniej napisałam jest także przeznaczony do stosowania przy wypadających włosach, jednak producent uprzedza o konieczności regularnego stosowania i efektach widocznych dopiero po 6 miesiącach. Czyli wszystko jeszcze przede mną ;) Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie podzieliła się nim z moją siostrą. Jej włosy wymagają zdecydowanie intensywniejszej pielęgnacji od moich. Z tego też względu uznałam, że w teście kosmetyku do włosów będzie ona lepszym królikiem doświadczalnym ;)
Po pięciu tygodniach testu, po szóstym olejowaniu włosów zauważyłam poprawę w ich wyglądzie. Są na pewno lepiej nawilżone, mają więcej blasku i są bardzo miękkie w dotyku. Mam wrażenie, że olejek łopianowy świetnie poradził sobie z rozdwojonymi końcówkami. To chyba największy problem moich włosów "katowanych" codziennym prostowaniem :) I z tej poprawy jestem najbardziej zadowolona. Moja siostra za to zdecydowanie potrzebuje dłuższej kuracji lub częstszej aplikacji, chociaż już widać pierwsze oznaki poprawy w wyglądzie i dotyku jej włosów. Są mniej "sianowate", szczególnie końcówki które wcześniej wręcz błagały o podcięcie :P Jestem pewna, że dłuższe i częstsze stosowanie olejku przyniesie świetne rezultaty i pomoże jej wytrwać w zapuszczaniu ładnych, zdrowo wyglądających włosów. Ja już pokochałam ten olejek :) Jest skuteczny i w 100% naturalny.

Skład: Olus (olej roślinny), Arctium Lappa (olej łopianowy), Buxus Chinensis (olej jojoba), Triticum Vulgare (olej z kiełków pszenicy).

Zero ściemy, świetne działanie, jak dla mnie udany naturalny kosmetyk. Warto wypróbować! :))

                                                     Fleurr